Dzięki uprzejmości Kotylion Viva, mamy u niech skarpetkę - konto dla amstaffów, na które można dokonywać wpłat na naszych podopiecznych (wpłaty koniecznie z dopiskiem: AMSTAFFY) :
38 1370 1109 0000 1706 4838 7307 Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva! ul. Kopernika 6/8 00-367 Warszawa KRS 0000135274 NIP: 525-21-91-290 Bank DnB NORD Polska S.A.
Dane do przelewów zagranicznych: SWIFT: MHBFPLPW Numer konta w standardzie IBAN - PL38137011090000170648387307
Serdeczne podziękowania dla wszystkich ludzi wielkiego serca, którym nie jest obojętny los naszych braci mniejszych i którzy zechcą wspomóc nasze działania.
Wasza pomoc jest nieoceniona, w jakiejkolwiek formie by nie była - wsparcia finansowego, darów (karmy, witamin, środków pielęgnacyjnych, leków) czy też chęci pracy z pieskami (zapewnienia im częstego kontaktu z człowiekiem, którego tak potrzebują, pielęgnacji, spacerów), ofiarowania im na pewien czas domu tymczasowego (DT) bądź zamieszczania ogłoszeń adopcyjnych w portalach internetowych, prasie.
Wszystkie te działania przynoszą wymierne korzyści, przyczyniając się do poprawy jakości schroniskowego życia psiaków, podbudowując ich psychikę a także dając szansę na upragniony DOM.
Pamiętaj – pies w odróżnieniu od człowieka, za okazane mu serce, zawsze odpłaci sercem …
DZIĘKUJEMY
< Wolontariusze > Panie mój! Moje życie trwa około 15 lat. Każda rozłąka z Tobą zadaje mi ogromny ból. Zastanów się zatem, zanim mnie sobie sprawisz. Bądź cierpliwy i daj mi trochę czasu na zrozumienie tego,
czego ode mnie wymagasz i oczekujesz.
Obudź we mnie i utrwal zaufanie do Ciebie -
jest mi to potrzebne do życia. Nigdy nie gniewaj się na mnie zbyt długo, nie zamykaj mnie za karę.
Ty masz swoją pracę, przyjaciół i przyjemności - ja mam tylko Ciebie. Porozmawiaj ze mną czasami. Nawet jeśli nie do końca rozumiem Twoje słowa,
rozumiem głos, który do mnie mówi.
Wiedz, że nigdy nie zapominam jak mnie traktowano.
Zanim mnie uderzysz, pomyśl, że moje szczęki z łatwością mogą
zmiażdżyć Twoją dłoń, a jednak tego nie robię. Przypomnij sobie, że wielu moich kuzynów oddało życie w obronie
Swojego Pana i jego bliskich. Kiedy zaczniesz mnie łajać za "nieposłuszeństwo", "lenistwo"
i "niesforność" podczas ciężkiej pracy, pomyśl,
że może ciąży mi nieodpowiednie pożywienie, zbyt długie
przebywanie na słońcu, pragnienie lub przemarznięcie w mojej
nie ocieplonej kwaterze.
A może serce moje jest bardzo zmęczone. Ja też muszę odpocząć. Otocz mnie czułą opieką, gdy zachoruję. Mimo mojej bojaźni przed lekarzami weterynarii potrafię docenić ich wysiłek w ratowaniu życia a Ciebie jeszcze bardziej pokocham. Pamiętaj o tym, że wszyscy się postarzejemy
i będą nam dokuczać podobne dolegliwości. Dlatego bądź przy mnie w każdej trudnej chwili.
Nigdy nie mów: "Nie mogę na coś takiego patrzeć"
lub "Niech to się stanie podczas mojej nieobecności". Kiedy jesteś przy mnie, wszystko staje się łatwiejsze.
/ Tekst autora nieznanego /
11111111110000001111111110100000111100001000100010101010101000001000000010001000100010001000000010000000100010001000100010001000
|